Ads 468x60px

niedziela, 29 grudnia 2013

Boże Narodzenie? Obowiązkowo z panem Ambrożym!

Wyobrażacie sobie święta bez Kevina? Co roku oglądamy jego przygody i nie wiedzieć czemu, ciągle nas cieszy i bawi. Może wynika to z tego, że my po prostu lubimy dobre kino familijne i chętnie zasiadamy przy "Samych Swoich", kolejnych "Kevinach", "W krzywym zwierciadle...". W naszym domu obowiązkowym świątecznym szlagierem jest "Akademia pana Kleksa".
W tym roku (2013) można było ją obejrzeć w Kino Polska. Dorotka (~6) chyba zna już wszystkie piosenki z tego filmu i "dostąpiła zaszczytu" ;-) obejrzenia "APK". Nasz przedszkolak był zachwycony i nic a nic się nie bał wilkołaków i mechanicznego Adolfa.
Właśnie skończyliśmy czytać "Nowe Przygody Mikołajka" i zanim rozpoczniemy kolejny tom historyjek o jego perypetiach, sięgnęliśmy po Jana Brzechwę i "Akademię pana Kleksa" z Wydawnictwa Siedmioróg.
Książka opowiada o przygodach Adasia Niezgódki - nieśmiałego dwunastolatka, który "przynosi pecha". Dzięki Ambrożemu Kleksowi i jego niesamowitej szkole (szkoda, że to tylko bajka) - chłopiec dojrzewa i staje mądrym, odpowiedzialnym nastolatkiem.
Dorotka żyje filmem i słucha książki z zainteresowaniem - powtarzając co chwilę: "to też widziałam!".
Zeszyt wydany przez Wydawnictwo Siedmioróg jest barwnie zilustrowane przez Artura Piątka.
Możemy usiąść z książką obok dziecka i nasz maluch - jeśli jeszcze nie czyta - od razu będzie mógł przeżywać przygody naszych bohaterów na obrazkach.
"Akademia pana Kleksa" to bardzo dobra lektura dla dzieci i... rodziców. :-) Tak, tak! Mimo, że Kleks jest postacią fikcyjną - można go nazwać "Supernianią w spodniach". Pan Ambroży jest świetnym nauczycielem tolerancji, szacunku dla indywidualności i pokazuje nam starą, dobrą szkołę "ucznia i mistrza".

Do końca roku w Wydawnictwie Siedmioróg obowiązuje promocja!
"Akademię pana Kleksa" możecie u nich kupić w cenie 14,99 zł.
Polecamy! :-)

4 komentarze:

 

Obejrzało nas

Tymczasem w Bydgoszczy...

Newsletter