Ads 468x60px

sobota, 19 października 2013

KME III: "Mamo, tato, co ty na to 2", "Rybka MiniMini+ i nowy przyjaciel", Kimmidoll Love, Puzzle Trefl, RoomMates - nasze testy

Wydaje mi się jakbym na III spotkaniu Klubu Mam Ekspertek była wczoraj, a to już miesiąc minął i jestem w drodze na nasz kolejny zlot. We wrześniowym zestawie mieliśmy:
Do testów porady-mamy.pl zaangażowana została cała nasza rodzinka i miała przy tym bardzo dużo dobrej zabawy.

Recenzję książki Pawła Zawitkowskiego "Mamo, Tato co Ty na to? 2" możecie znaleźć na naszym blogu.


Książeczka o rybce zdecydowanie przypadła do gustu Pawełkowi (2,5).
Piękne ilustracje, tekst - akurat dla naszych maluchów - sprawiły, że od miesiąca jestem męczona "mimi". 
Książeczka ta rozpoczyna serię dla przedszkolaków, w której dzieci uczą się myślenie, rozwijają pamieć i koncentrację, pomagają dziecku lepiej zrozumieć siebie, uczą budowania relacji z innymi. Z tekstu tej prostej książeczki wypływa mądrość - także dla nas dorosłych, że nie każdy wyglądający na groźnego i niedostępnego - w rzeczywistości może taki nie być i mieć wspaniałe wnętrze, a pozory czasem mylą. Tutaj "groźny" rekin okazał się być przyjacielski i tylko jedna małą rybka miała odwagę to sprawdzić.
Książka wydana jest na dobrej jakości papierze i nawet po miesiącu ciągłego użytkowania wygląda jak nowa, co przy dwu i pół latku jest wyczynem. Osobiście polecam dla maluchów 3-5 lat. 

Kolejną rzeczą jaką dostaliśmy do testów była laleczka na breloku oraz długopis Kimmidoll Love.
Laleczki Kimmidoll robione są na wzór japońskich lalek Kokeshi wykonywanych do XIX wieku ręcznie i wręczanych jako talizman miłości i przyjaźni. Kimmidoll zadebiutowały w listopadzie 2009 roku i obecnie stały się bardzo popularne. Produkty z tej serii charakteryzują się starannością wykonania i dbaniem o szczegóły. Do nas trafiła laleczka z nowej serii Love. Mała "Bon Bon" to według opisu - słodka jak cukierek i niebezpieczna dziewczyna, która myśli o zabawie. Jej priorytetem jest brzuch pełen cukierków i pomysłowe przygody. Czaszki na lalce nie do końca są w moim guście, ale zdecydowanie bardziej jej wolę, niż wampiryczne Monster High, które ostatnio królują wśród dziewczynek. 
Laleczka Kimmidoll jest oryginalna i zdecydowanie nadaje się na prezent dla dziewczynki. Forma breloka jest na tyle wygodna, że zawsze może towarzyszyć naszej córce, podobnie jak długopis w szkolnym piórniku. :-)

Puzzle to świetny materiał do rozwijania zdolności u dzieci. Te od firmy Trefl charakteryzują się ciekawym wzornictwem, dobrym dopasowaniem elementów, i kolorami. To wszystko gwarantuje nam twórczą i radosną zabawę. 
Puzzli posiadamy w domu sporo, ale pierwszy raz mamy puzzle, które po ułożeniu obrazka stały się kolorowanką. Jest to ciekawa propozycja, zwłaszcza dla takich "plastolubów" jak nasza córka (5,5), choć obrazek pewnie wolałaby inny. Do "Color Puzzle" dołączonych jest 8 pisaków, bardzo dobrze kryjących malowaną powierzchnię. Pierwszy obrazek pokolorowaliśmy dołączonymi pisakami, do drugiego wyciągnęliśmy jeszcze więcej kolorów. Puzzle, które stworzyliśmy sami zdecydowanie zachęcają dzieci do kolejnych prób układania, bo w końcu nikt takich nie ma. -:) Serdecznie polecamy na jesienny czas!

Puzzle z farmą również od Trefl tak mnie zauroczyły, że nawet nie zauważyłam brakującego w nich kartonika. ;-)
W tej układance są duże elementy, które pozwalają na układanie nawet młodszym dzieciom. Pawełek z naszą pomocą umie odszukać brakujące elementy i pomóc przy układaniu obrazka. Ponieważ "Trefl Puzzle 35" układane są w ramce, dziecku łatwiej dopasować elementy. Mi osobiście brakuje karteczki ze ściągą, jak powinien wyglądać ułożony obrazek, ale maluchy po kilku próbach już go nie potrzebują. Wykonanie bardzo dobre, choć minus za brak tego jednego elementu. Oczywiści można produkt reklamować, ale szkoda zachodu - puzzle kosztują około 10 zł - wysyłanie kodu oraz kilku puzzli to zmarnowany czas i pieniądze dla nas.. a także w biurze reklamacji. :-) Osobiście puzzle polecam, choćby jeszcze za to, że zabierają mało miejsca na półce. 

Ostatnim z testowanych produktów to zmora wszystkich rodziców - naklejki
Tym razem jednak jest inaczej, bo nalepki są piękne, wielorazowe i zdobią, a nie szpecą. Mowa tu o doskonałej jakości RoomMates. Są to amerykańskie naklejki, które w kilka chwil mogą zmienić nasze otoczenie. 
Do nas zawitała seria dziecięca ze zwierzątkami. Pierwotnie miały być obklejone meble w pokoju dzieci i kiedy już to się stało... stwierdziłam, że zupełnie na nich giną i mi się nie podobają. Normalne naklejki sprawiły wiele kłopotu, ale nie te! Ściągnięte, przeklejone i wyglądające jak nowe! Mało, które naklejki to potrafią - ja takich jeszcze nie spotkałam. 
Naklejki są dostępne w wielu wariantach - dla każdego coś dobrego, nawet świątecznie choinkę można ubrać. Podczas spotkania dowiedziałam się, że niektóre naklejki były odklejane i naklejane przeszło 400 razy i nadal mają się dobrze! Osobiście robiłam takie testy u nas w domu z naklejką sowy, która była zginana, odklejana, naklejana, około 50 razy - wcale po niej tego nie widać. Gorąco polecam każdemu, kto chce szybko zmienić swój pokój, kuchnię czy biuro. Warto dodać, że naklejki RoomMates mogą być przyklejane na każdej gładkiej i czystej powierzchni, takiej jak meble, lustra, płytki ceramiczne, lodówka itp. Nasze zoo w chwili obecnej przemierza korytarz, ale nie wiadomo, gdzie pojawi się jutro. :-)

Bardzo dziękujemy KME i Zabawkowicz.pl, za możliwość poznania świetnych produktów!

Pozdrowienia z KME IV! :-)

5 komentarzy:

 

Obejrzało nas

Tymczasem w Bydgoszczy...

Newsletter