Ads 468x60px

środa, 31 lipca 2013

Sierpień miesiącem abstynencji: Ojciec świadek wiary i trzeźwości

Dziś o północy rozpoczyna się miesiąc sierpień. W polskiej tradycji to czas abstynencji - można tutaj wymienić wiele powodów: duża ilość świąt maryjnych i patriotycznych, solidarność z pielgrzymami na Jasną Górę, jedność z tymi, którzy o swoją abstynencję walczą każdego dnia... Tak naprawdę to nie ma najmniejszego znaczenia. Ten czas - miesiąc trzeźwości - to świetny sprawdzian silnej woli, charakteru, niezależności i odwagi. Czy masz odwagę powiedzieć na imprezie, że Ty w sierpniu nie pijesz? Masz "jaja", aby odmówić sobie zimnego "pilsnerka" po ciężkim, sierpniowym dniu? To wcale nie jest takie proste, gdyby tak było - wielu by podjęło to wyzwanie. :-)
Od kilku lat mierzę się z "sierpniem". Nie wiem dlaczego, ale coraz trudniej wchodzi mi się w ten miesiąc. Może duch słaby, lenistwo dościga, może coraz więcej spraw na głowie? Nie umiem znaleźć odpowiedzi na to pytanie. Jedno wiem na pewno - sierpniowa abstynencja, tak jak każdy post - do łatwych nie należy, ale dają bardzo dużo dobrych owoców. Jeżeli targniemy 31 dni bez alkoholu, daje to bardzo dobrą motywację na inne - dużo większe problemy, które spadają na nas przez cały rok. Co więcej, jest to bardzo dobre świadectwo dla naszych dzieci - one na pewno zauważą naszą walkę i będą nami zbudowane. Tato, zawsze możesz powiedzieć maluchowi, że w sierpniu walczyłeś z samym sobą i dałeś radę. Odwagi!

Potrzebujesz więcej motywacji? Zapraszam na stronę ZKEP ds. Apostolstwa Trzeźwości.

PS: Autorem dzisiejszego posta jest tata Szymon i nikt nie musi się z nim zgadzać. :-)

wtorek, 30 lipca 2013

Historia z Australią w tle

Hej, u Was też w nocy była burza? Nad Bydgoszczą były takie stroboskopy, jakich dawno tutaj nie widziano. Dziś ciśnienie zmienia się jak w kalejdoskopie i nie nadążamy z piciem kawy.
Dzisiaj Pawełek (2,4) był jakiś osłabiony i "tulaśny".Po obiedzie junior zażyczył sobie (jak nigdy) butelki mleka i zaczął układać się do snu - oczywiście w naszym salonie. Usiedliśmy sobie obok "mlekopijcy" a nasz pilot utknął na TVN Style: Misja Martyna. Australijski odcinek o życiu na farmie bardzo nas wciągnął. Pawełek walczył z butelką mleka a mama Małgosia z... powiekami.
Nie wiemy dlaczego, ale mamy wrażenie, że najlepsze programy mordowane są przez przerwy reklamowe. Tak też stało się w tym przypadku... Gdy tata Pawełka spojrzał na telewizor, zobaczył napisy końcowe 66 - co nas szokuje i sam był w szoku - mama Małgosia spała jak suseł a synek gdzieś zniknął!
W naszym mieszkaniu panowała cisza - na rybki w temacie hałasu trudno liczyć, ale tupotu łap psa też nie można było uświadczyć. Blaaado!
"Padre" rozpoczął poszukiwania. Delikatnie uchylił drzwi balkonowe, na płytkach leżało kilka autek - ale żadne krzesło nie było przystawione do poręczy - uff... Pawełek na pewno tędy nie czmychnął. Z ręką na sercu trzeba było rozejrzeć się po kuchni - tutaj też wyglądało wszystko "normalnie".
Nie pozostało nic innego jak pójść do pokoju dzieci. Tam Pawełek siedział sobie na podłodze i bawił się samochodami i garażem.
No i kto kogo tutaj uśpił? :-) Brawo synku!

czwartek, 25 lipca 2013

6 sierpnia 2013: Zdrowe Niemowlę - bezpłatne warsztaty z udziałem Doroty Zawadzkiej

6 sierpnia zapraszamy Was do Bydgoszczy na bezpłatne warsztaty,
pod hasłem Zdrowe Niemowlę.

W spotkaniu wezmą udział:
miejsce spotkania: Restauracja Sowa - Sala Waniliowa, ul. Mostowa 4, Bydgoszcz, godz. 11:00.

zapisy: Ze względu na ograniczoną ilość miejsc, prosimy o potwierdzenie swojej obecności za pośrednictwem formularza rejestracyjnego na stronie:


koszt: wstęp wolny

Zabierzcie ze sobą swoje pociechy! 
Zaplanowaliśmy kącik zabaw i opiekę dla nich!

środa, 24 lipca 2013

Sea-Band: opaski akupresurowe przeciw mdłościom

Sea-Band to elastyczne opaski na nadgarstki działające na zasadzie akupresury przeciw mdłością o różnym podłożu. Wykonane są z nylonu (81,1%) i elastanu (18,9%). Sprawdzają się przy chorobie lokomocyjnej, nie powodując przy tym senności, niwelują poranne mdłości jakie towarzyszą ciąży, a także pomagają przy nudnościach jakie towarzyszą migrenom  czy pojawiających się po chemii, a także znieczuleniu ogólnemu.
Dzięki profilowi Projekt Wyprawka na Facebooku stałam się posiadaczką jednego kompletu. Od kilku lat co jakiś czas dopadają mnie migreny, które potrafią trwać kilka godzin, a którym często i gęsto towarzyszą nudności. Przyznam się szczerze, ze dość sceptycznie podchodziłam do tych opasek i pomimo, że widziałam wiele pozytywnych opinii, zawsze coś hamowało mnie przed ich zakupem. Opaski dość długo poczta do mnie dostarczała, ale podczas dwóch migren miałam okazję je przetestować. Jako, że ostatni okres w związku z chorobą Pawełka był dość stresujący, migrena dała o sobie znać ze zmożoną siłą. Ból głowy i nudności (prawie takie jak przy ciąży) były na prawdę uciążliwe.
Założyłam opaski zgodnie z instrukcją i powiem szczerze, że nudności zmalały o około 80%, w ciągu pół godziny. Podobnie było z drugą migreną. Nudności całkowicie nie zniknęły, ale czułam się zdecydowanie lepiej. Bardzo żałuję, że nie miałam ich kiedy byłam w ciąży i z nudnościami walczyłam w obu przypadkach do końca szóstego miesiąca.

Zalety:
  • estetyczne wykonanie,
  • zapakowane w małe poręczne opakowanie, takie akurat do torebki,
  • wielorazowe, z możliwością prania,
  • są środkiem naturalnym niepowodującym efektów ubocznych,
  • skuteczne. :-)
Wady:
  • przy dłuższym noszeniu ręka się trochę poci,
  • dość mocno uciskają rękę pozostawiając na niej ślady (może warto wprowadzić drugi rozmiar dla dorosłych).
Ogólnie stwierdzam, że te opaski to dobra inwestycja. Dwukrotnie zdały test i podejrzewam, że to nie ostatni mój kontakt z nimi, choć wolałabym, aby migreny o mnie zapomniały. 

wtorek, 23 lipca 2013

"LPS: Idź na ryby!" - super zabawa na urlop, czyli "Piotruś" trochę inaczej

Hej, jak spędzacie urlop z maluchami? Dajecie radę z wymyślaniem gier i zabaw?
Przedstawiamy Wam dzisiaj grę Littlest Pet Shop: Idź na ryby! Jest to karciana gra dla dzieci powyżej 5. roku życia, ale z młodszymi też można próbować w nią grać. Ta propozycja na pewno przypadnie do gustu miłośniczkom "słodziaków".
Ale o co tutaj chodzi?
  • rozdajemy graczom po 5 kart;
  • pozostałe karty rozsypujemy na stole tak, aby nie było widać obrazków;
  • jeżeli gracz ma parę lub więcej takich samych kart - wyjmuje je z talii i układa ją sobie na stole;
  • przebieg partii:
    • rozpoczyna najmłodszy - odpytuje dowolnego - jednego gracza, czy ma jedną z jego kart (musi podać poszukiwanej karty) 
      • jeśli odpytywany ma taką kartę - daje ją graczowi pytającemu,
      • jeżeli nie ma - odpowiadamy "idź na ryby" i pytający wyciąga kartę z rozsypanego stosu kart,
        • jeśli wyciągnie taką, której szukał - może wyciągnąć następną.
    • jeżeli gracz uzbiera cztery takie same karty, odkłada je na swój stos "połowów";
  • gra kończy się, gdy wszystkie karty zostaną wybrane ze stosu.
Uwaga!
Gra okropnie wciąga! Jeżeli raz w nią zagracie, nie dadzą Wam żyć!

Polecamy! :-)

niedziela, 21 lipca 2013

Ufff jak gorąco, jeść się nie che... ale coś "szamać" trzeba! Może coś z jogurtem?

Czy Wy też nie jesteście głodni w takie upały? To zupełnie tak samo jak my. Zamiast gorrrącego "schaboszczaka" zdecydowanie wolimy chłodnik litewski. Naszym zdaniem najlepszy chłodnik robią w bydgoskim Kaprysie, przy C. Skłodowskiej 1. Jeżeli nie znacie, musicie koniecznie tutaj wpaść!


Oczywiście możecie sami przygotować coś pysznego i chłodnego - jako bazę proponujemy Wam jogurt i jeden z przepisów Moniki Mrozowskiej, która przygotowała bogate menu w ramach kampanii Jogurt na dobry dzień! Zajrzyjcie koniecznie tutaj http://www.jogurtnadobrydzien.pl/menu/.

Hej, czy wiecie jakie mamy na rynku jogurty i czym one się różnią? Ze względu na przeznaczenie wyróżniamy kilka grup jogurtów:
  • Jogurty owocowe i smakowe, których jest najwięcej na rynku. W asortymencie dostępny jest z truskawkami, malinami, brzoskwiniami, wiśniami, śliwkami oraz o wielu różnych smakach jak waniliowy, czekoladowy, kawowy, które idealnie sprawdzają się na lekkie śniadanie. Wystarczy dodać płatki by stworzyć pełnowartościowy posiłek. Jest to również doskonała forma gdy nie mamy czasu, a chcemy zjeść coś smacznego.
  • Jogurty owocowe i smakowe wzbogacone odżywczymi dodatkami: musli, ziarnami zbóż, orzechami, miodem, kawałkami czekolady, ziarnami innych roślin np. słonecznika, dyni. Te jogurty dostarczają wiele mikro i makro elementów. Dla przykładu orzechy zawierają korzystne dla zdrowia tłuszcze jedno- i wielonasycone, a także wspomagają pracę mózgu poprzez zawartość fosforu. Z kolei zboża zawierają dużą ilość błonnika i substancji mineralnych, które są dostarczane organizmowi. Oba składniki przyspieszają metabolizm.

  • Jogurt typu „greckiego” to gęsty jogurt naturalny, który swoją konsystencję osiąga w naturalny sposób - w procesie fermentacji. Jest on delikatniejszy niż tradycyjny i ma właściwości zakwaszające, co ułatwia przyswajanie wapnia. Jogurt grecki zawiera mniej węglowodanów oraz laktazy, dzięki temu może być polecany osobom z cukrzycą oraz nietolerancją laktozy. Istotne jest również to, że jogurt grecki zawiera 2 razy więcej białka. Z tego też powodu, zapewnia uczucie sytości na dłużej. Jest to też ciekawa alternatywa dla wegetarian, ponieważ w łatwy sposób można pokryć dzienne zapotrzebowanie na białko.

piątek, 19 lipca 2013

Hipseat... i życie staje się lżejsze

Drogie mamy i tatusiowe, dziś o ciekawym gadżecie Wam opowiem co nazywa się Hipseat.
Jest to rewelacyjne nosidełko biodrowe, które w fenomenalny sposób odciąża kręgosłup noszącego. Nasze nosidło jest już w użyciu półtora roku i stwierdzam, że to jedne z najlepiej wydanych pieniędzy na dzieci. :-)
Dwójka naszych maluchów była i jest "rączkolubna" - długo w chuście się nosiliśmy, przyszedł jednak taki moment, że dziecko stało się bardziej ruchliwe i szybko zmieniało zdanie: czy chce być na rączkach, czy biegać swobodnie. Starszą pociechę standardowo, jak większość rodziców często brałam na biodro, co przy jej już kilkunastu kilogramach i wygiętym kręgosłupie, powodowało bóle pleców. Kiedy Paweł miał 4 miesiące wyczytałam o tym wynalazku i wiedziałam, że to jest to, co zdecydowanie ułatwi mi życie.

środa, 17 lipca 2013

Kto to posprząta?

Mama Małgosia: Kto to zrobił taki bałagan?
Pawełek (2): Ja!
Mama Małgosia: Kto to posprząta?
Pawełek (2): Mama. :-)

wtorek, 16 lipca 2013

Pawełek już w domu!

Tydzień temu pisaliśmy o naszym Pawełku (2), który trafił do Wojewódzkiego Szpitala Obserwacyjno-Zakaźnego w Bydgoszczy.
Po paru seriach kroplówek wzmacniających i antybiotyków, kilku łykach potasu (bleee!), mały bohater zakończył leczenie i opuścił szpitalne mury. :-)
Gorąco dziękujemy:
  • Oddziałowi Pediatrii, Chorób Infekcyjnych i Hepatologii za fachową opiekę, zaangażowanie, dobrą atmosferę i świetne podejście do dzieciaków. Dziewczyny, robicie naprawdę dobrą robotę! Szacuneczek! :-)
  • Nicoli za dobry czas spotkania i karimatę - podłoga od razu stała się wygodniejsza i milsza w użyciu.
  • Naszym najbliższym, przyjaciołom i czytelnikom za każdą pomoc i dobre słowo.
  • Aero2 za darmowy Internet - bardzo się przydał!
  • BabyRadio.pl, platformom: Tunein.com, Tuba.fm i Radio81.pl za umilanie nam ostatniego tygodnia.
Pozdrawiamy Laurkę, Magdę i Kubusiów! Do zobaczenia w Myślęcinku lub na Wyspie Młyńskiej! :-)

poniedziałek, 15 lipca 2013

Siepomaga.pl: Ratujmy oczko Szymka

Drodzy Czytelnicy!

Zachęcamy Was do wsparcia akcji Fundacji Mam Serce. Szymek traci wzrok. Ma prawie 2 latka i nic wcześniej nie wskazywało na to, że może nie widzieć. Jest jeszcze za mały, żeby o tym powiedzieć. Od urodzenia miał problem z ropiejącymi oczkami, ale lekarze zalecili antybiotyki i płukanie kanalików łzowych.
Rodzice czuli, że nie wszystko jest w porządu. Szymek był niespokojny. Któregoś dnia zauważyli odblask w prawym oczku synka. Wyglądało to jak zbocze góry lodowej. Od razu udali się do lekarza. Nie byli gotowi na to, co usłyszeli. USG i badanie dna oka wykazały guza na siatkówce.
Czas nie jest sprzymierzeńcem, guz potrafi szybko zniszczyć oko. Jeśli tylko uda się zebrać pieniądze, Szymek nie straci oka. Dzięki osobom, które go wesprą, będzie widział kolory i otaczający świat. I przede wszystkim nie będzie się bał. Bo brak wzroku to przede wszystkim strach i ciemność. Biała laska jej nie rozjaśni, operacja oka - tak.

PS: My z Pawełkiem jeszcze w szpitalu.

opis pochodzi ze strony akcji Ratujmy oczko Szymka: Fundacja Mam Serce zbiera w Siepomaga.pl

środa, 10 lipca 2013

Chwila przerwy, Pawełek w szpitalu

Pawełek (2) złapał rotawirusa i salmonellę - od kilku dni miał wysoką gorączkę podchodzącą pod 40 i biegunkę. Od wczoraj jesteśmy w Wojewódzkim Szpitalu Obserwacyjno-Zakaźnym w Bydgoszczy.
Dostał serię kroplówek i od rana ma "normalną" temperaturę. Niebawem wracamy z nowymi postami!
Alleluja i do przodu! :-)

czwartek, 4 lipca 2013

Za naszych czasów najlepiej smakowała, wygrzebywana paluchem prosto z paczki

Dziś wybraliśmy się na bardzo długi spacer i (ku naszemu zaskoczeniu) spotkaliśmy... (o tym na końcu posta). :-) Mama Małgosia wrzuciła paczuszkę do koszyka i poszliśmy w odwiedziny do babci Uli.
Tutaj nastąpiło uroczyste jej rozerwanie i przygotowanie "magicznego napoju".
Pawełek (2) był pod wrażeniem! No bo jak to się dzieje: woda robi się żółta a mama się śmieje?
Miny naszych maluchów, bezcenne!
Oranżada w proszku - bo o niej ten krótki post - bardzo smakowała "naszej ekipie". Jednaj niewiedzą jeszcze jednego - ona najbardziej smakowała, wygrzebywana paluchem prosto z paczki.
Producentem jest Caffe Promotion. Zapraszamy do odwiedzenia ich strony: http://www.coffeepromotion.pl.

wtorek, 2 lipca 2013

Znaczenie jogurtu w diecie dziecka

Z utęsknieniem czekamy na powrót lata! Zamiast spacerować w kaloszach, wolimy nosić sandały i "męczyć się" z kremem przeciwsłonecznym!
O! I tutaj mamy do Was pytanie! Czym się chłodzicie w gorące dni? Pijecie wodę, soki naturalne, słodkie napoje gazowane... Może zaglądacie do lodówki i sięgacie po kefir? Jogurt?
  • Zastanówmy się, czy podawanie dzieciom jogurtu to dobry pomysł?
Dlaczego warto podawać go również maluchom? Od jakiego wieku dziecko może spożywać jogurt? Tego wszystkiego dowiesz się dzięki kampanii edukacyjno – informacyjnej Jogurt na dobry dzień.

Mleko i wytwarzane z niego jogurty są dla dzieci niezwykle cennym źródłem bardzo dobrze przyswajalnego białka, wapnia, fosforu, witamin B2 i B12. Białko mleczne zawarte w jogurcie należy do jednych z najlepiej przyswajanych białek pożywienia i wyjątkowo efektywnie wykorzystywanych do budowy komórek młodego organizmu. Zapewnia ono dziecku odpowiedni rozwój fizyczny i psychiczny, zwiększa odporność na infekcje, chroni przed niektórymi toksynami. Dlatego jogurty podawane podczas rekonwalescencji dziecka mogą przyspieszać gojenie się ran i oparzeń, zapobiegać anemii. Dzięki temu chore dzieci szybciej wrócą do zdrowia, a zdrowe będą miały więcej energii do zabawy. Między innymi o tych zaletach komunikuje społeczeństwu pomysłodawca kampanii Związek Polskich Przetwórców Mleka.

poniedziałek, 1 lipca 2013

Nasz przyjaciel "Tesco"

Dziś 1 lipca, Dzień Psa. W naszym domu mama Małgosia, Dorotka (5) i Pawełek (2) na pewno będą świętować ten dzień, a tata Szymon wzruszy ramionami i powie, że: "on się w to nie bawi". ;-) Tak czy inaczej jest to dobra okazja, żeby przedstawić Państwu naszego shih tzu "Tesco".
Tesco, 8 tygodni, 30 sierpnia 2009

Dlaczego to stworzenie tak się nazywa? Nasz pierwszy shih tzu wabił się "Polo", więc pozostaliśmy przy "sieciówkach". ;-) Ulubiony market Małgosi taty (fundatora "sierściucha") to... zgadliście! Musicie też wiedzieć, że w 2008 roku Tesco jako pierwsza sieć handlowa pozwoliła wprowadzać do swoich sklepów psich przewodników - zwierzaki powinny mieć świadectwa ukończenia kursu i aktualne szczepienia. Który z argumentów Was przekonał?
Pieski rasy shih tzu to bardzo wdzięczne "kanapowce". Głównym sensem ich życia to... wyspać się! Nasz towarzysz od zawsze biega z dzieciakami - bardzo się do siebie przywiązali i gdy któregoś z nich nie ma - chodzi ze spuszczonym nosem na kwintę.
Tesco i Dorotka (2,5), 11 października 2011

"Lwie psy" świetnie nadają się dla alergików - zamiast sierści mają włos. Są przy tym bardzo łagodne, cierpliwe (nie chcemy pisać, że mają wszystko "pod ogonem") i "dadzą radę" do naszego powrotu z pracy.
Tesco i Dorotka (3), 5 listopada 2011

 

Obejrzało nas

Tymczasem w Bydgoszczy...

Newsletter