Ads 468x60px

piątek, 5 października 2012

Jesienne "róże"...

Zawsze mnie fascynowały kwiaty robione z liści, moje na ogół były kiepskie, może dlatego, że starałam się je robić z jednego liścia. W tym roku opracowałam zupełnie nową technikę, która okazała się być skuteczniejsza. :) Pięknych liści jest pod dostatkiem i aż grzech ich nie wykorzystać. Dorotka to bardzo sobie wzięła do serca i prawdziwy ogrom różnokolorowych liści nazbierała (torba ekologiczna była pełna  :)).         

Mój sposób na wazon pełen jesieni:
Zbieramy kolorowe liście klonu, im większe, tym łatwiej zawijać, chociaż małe tez się przydają na wypełnienie środka. Bierzemy liść, końcówki zaginamy do środka, tak aby "śliska" strona była na zewnątrz, a następnie formujemy  płatek. Kiedy liść się kończy obwiązujemy go nitką i dokładamy kolejny, czynność powtarzamy, do czasu uzyskania zamierzonego efektu ( na ogól zużywam 8- 10 sztuk.). Na koniec łodyżki obwiązujemy nitką i mamy gotowego kwiata. Po skończeniu (a zachęcam do zrobienia bukietu :)) psikany sprayem nabłyszczającym do roślin albo lakierem do włosów, żeby się lepiej trzymały i ładniej wyglądały, zwłaszcza kiedy postoją.      
Nasze "róże" zadomowiły się we wazonie wypełnionym orzechami, kasztanami i żołędziami ( Dorotka pięknie zadbała  o kasztanki :))) 

Życzę twórczego weekendu, zabierzcie w gronie rodziny.

8 komentarzy:

  1. cudowne kolory maja wasze róże :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o jej a jak się robi takie cuda? ja pierwszy raz na oczy widzę, a urzekły mnie okrutnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. według obrazka :) ale jakby był jakiś problem, mogę udzielić bardziej szczegółowych wskazówek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. i moje stoją w wazonie na kominku :-))))

    OdpowiedzUsuń

 

Obejrzało nas

Tymczasem w Bydgoszczy...

Newsletter