Ads 468x60px

środa, 4 kwietnia 2012

Sala Zabaw "Luna" i wesołe dzieciaczki :)

Szanowni Państwo, post ma dla nas wartość sentymentalną - stąd decyzja o jego pozostawieniu na naszym blogu. Obecnie Sala Zabaw "Luna" nie prowadzi działalności. Post nie zawiera żadnych informacji adresowych. 
Aż ciężko mi w to uwierzyć, ale moja córka skończyła już cztery lata! Młodsza pociecha - "roczek" już ma,  a mam wrażenie, że dopiero co się urodzili. Ten czas "leci" za szybko, oj zdecydowanie za szybko. W tym roku moja córka wymarzyła sobie, że chciałaby zaprosić na swoje święto koleżanki i kolegów.
Udało jej się przekonać, do tego pomysłu rodziców i 31 marca impreza odbyła się w Sali Zabaw "Luna". Jeśli miałabym w mieszkaniu miejsce, pewnie impreza odbyłaby się w domu, ale jako, że nasze 36m jest dość mocno "zajęte" - zdecydowaliśmy się na zabawę poza domem. Do "Luny" trafiłyśmy kiedyś przypadkiem, ale miejsce nam się bardzo spodobało, przede wszystkim za to, że jest kameralne, w miarę ciche, dostosowane do maluchów i tanie.
Trzy tygodnie temu zapadła decyzja, że nasz budżet to udźwignie i zabawa dla szóstki maluchów właśnie tam się odbędzie. Jubilatka już kilka dni przed godziną "0" bardzo przeżywała, czy wszystkich zaprosiła i czy na pewno będą. Impreza się baaardzo udała! Dzieciaki się wyszalały i wybawiły fantastycznie!
Królowały "kulki" i labirynt.
Mecz na cymbergaju to też obowiązkowy element tych urodzin.
Moja chusta animacyjna też się odkurzyła i mimo iż, miejsca za dużo wolnego nie było, zmieściła się i super sprawdziła znakomicie. Dzieciaki były bardzo chętne do wspólnych pląsów i wiele różnych gier udało się przeprowadzić. W naszych zabawach nie było przegranych, walczyli jako drużyna o skarb na koniec urodzin.
Nasz "roczniaczek" nie mógł się zdecydować czy zostać kucharzem, czy majstrem. :-)

5 komentarzy:

 

Obejrzało nas

Tymczasem w Bydgoszczy...

Newsletter