Ads 468x60px

piątek, 23 grudnia 2011

Święta...

Czas świątecznych przygotowań to bardzo wymagający okres i co roku jest dokładnie to samo, ale jakby się coś nie działo, chyba byłabym zaniepokojona. :) W tym roku bardzo wymagające są nasze dzieci- Dorotka, która zawsze wszystko wie najlepiej, a za chwilkę kończy się tym, że mimo podkładki pomalowany obrus i wszystko dookoła tylko nie ozdoby.
Pawełek marudzi, bo kolejny ząb próbuje się pokazać światu (to już 8 :))) wszystko ślini i najchętniej tylko do mamy na rączki (dzięki Bogu mamy Hipseata i kręgosłup troszkę odpoczywa :)).
Pogoda za oknem zupełnie nie nastraja, do świat zamiast śniegu, szaro i mokro od deszczu i jeszcze mąż nie będzie miał urlopu po świętach, a tak się cieszyłam... No cóż życie często weryfikuje nasze plany, nic ubieram czapę Mikołaja i zaczynam pakować prezenty.

4 komentarze:

 

Obejrzało nas

Tymczasem w Bydgoszczy...

Newsletter